Planując podróż na Islandię, trzeba wybrać nie tylko dogodny termin lotu, lecz także wersję wyspy, którą chce się zobaczyć. Latem łatwiej objechać kraj i dotrzeć w interior, zimą rosną szanse na zorzę, ale pogoda oraz drogi wymagają większej elastyczności. Poniżej pokazuję, kiedy najlepiej jechać na Islandię zależnie od celu, budżetu i doświadczenia.
Najlepszy termin zależy od tego, czego oczekujesz od Islandii
- Czerwiec-sierpień to najłatwiejszy okres na pierwszą podróż, objazdówkę i górskie drogi.
- Wrzesień i maj dają rozsądny kompromis między pogodą, cenami i mniejszą liczbą turystów.
- Październik-marzec wybierz przede wszystkim na zorzę polarną, zimowe krajobrazy i lodowe jaskinie.
- Grudzień oznacza bardzo krótkie dni, ale też wyjątkową atmosferę i większą szansę na nocne obserwacje nieba.
- Warunki drogowe mogą zmienić plan o każdej porze roku, dlatego trasę trzeba sprawdzać na bieżąco.
Kiedy najlepiej jechać na Islandię po raz pierwszy
Jeżeli mam wskazać jeden najbardziej uniwersalny termin, wybrałbym koniec czerwca, lipiec albo sierpień. Dni są wtedy bardzo długie, wiele atrakcji działa bez ograniczeń, a drogi prowadzące w głąb wyspy są zwykle najbardziej dostępne. To najlepszy wybór dla osób, które chcą zobaczyć wodospady, czarne plaże, lodowce, gejzery i przejechać przynajmniej część trasy wokół Islandii.
Latem pogoda nadal nie jest gwarantowana. Temperatura często mieści się w granicach 8-15°C, ale silny wiatr, deszcz i mgła potrafią pojawić się tego samego dnia. Z mojego punktu widzenia największym błędem początkujących jest traktowanie islandzkiego lata jak łagodnej wersji polskich wakacji. Tu nawet słoneczny poranek nie zwalnia z zabrania odzieży przeciwdeszczowej, ciepłej warstwy i solidnych butów.
Wysoki sezon ma też swoje minusy. W lipcu i sierpniu jest najwięcej samochodów, popularne parkingi szybciej się zapełniają, a noclegi i wynajem auta zwykle kosztują więcej. Jeśli zależy Ci na swobodniejszej podróży, pierwsza połowa czerwca lub wrzesień często wypadają korzystniej.
Islandia wiosną i jesienią daje najlepszy kompromis
Maj, początek czerwca oraz wrzesień to terminy dla osób, które nie potrzebują pełni lata. Jest wtedy mniej tłoczno, łatwiej znaleźć nocleg w dobrej cenie, a główne atrakcje nadal można zwiedzać bez zimowej organizacji. Trzeba jednak zaakceptować, że niektóre górskie trasy mogą być jeszcze zamknięte albo zostać zamknięte po nagłym pogorszeniu pogody.
| Termin | Największe zalety | Ograniczenia | Dla kogo |
|---|---|---|---|
| Maj | Mniej turystów, dłuższe dni, niższe ceny | Nie wszystkie drogi górskie są dostępne | Dla osób nastawionych na zwiedzanie południa i zachodu |
| Czerwiec | Bardzo dużo światła, coraz lepszy dostęp do interioru | Pogoda nadal bywa chłodna i wietrzna | Dla fotografów i osób planujących objazdówkę |
| Wrzesień | Mniejszy ruch, jesienne kolory, pierwsze ciemne noce | Większe ryzyko wiatru i ograniczeń na drogach | Dla osób, które chcą połączyć zwiedzanie z szansą na zorzę |
| Październik | Wyraźnie dłuższe noce i mniej turystów | Krótki dzień, częstsze zmiany pogody | Dla doświadczonych podróżników i obserwatorów zorzy |
Jesień ma jeszcze jedną przewagę. Od końca sierpnia noce stają się wystarczająco ciemne, aby obserwować zorzę polarną, o ile pojawi się odpowiednia aktywność słoneczna i bezchmurne niebo. Nie traktowałbym jednak zorzy jako pewnego punktu programu. Lepiej zaplanować kilka wieczorów poza Reykjavikiem niż liczyć na jeden spektakularny pokaz.
Wiosną dni szybko się wydłużają, ale śnieg w górach może utrzymywać się długo. W maju łatwiej zaplanować trasę po drogach głównych niż ambitną wyprawę w interior. To dobry miesiąc na wodospady, wybrzeże i okolice Reykjaviku, lecz nie zawsze na pełną trasę przez islandzkie wyżyny.

Lato na Islandii dla objazdówki i długich dni
Największą zaletą lata jest światło. W okolicach przesilenia letniego noc praktycznie nie zapada, a nawet późnym wieczorem można zwiedzać, fotografować i pokonywać kolejne kilometry. To ogromna różnica przy krótkim wyjeździe, bo pozwala lepiej wykorzystać 5-7 dni na trasie.
Długie dni nie oznaczają jednak zorzy polarnej. W czerwcu i lipcu niebo jest zbyt jasne, dlatego osoby marzące o zielonych światłach powinny wybrać późną jesień, zimę albo wczesną wiosnę. Latem można za to zobaczyć maskonury, zielone doliny, rozległe pola lawy i górskie szlaki w najlepszej dostępności.
Co można zrobić latem
- zaplanować objazdówkę drogą numer 1 bez podporządkowania całej trasy krótkim dniom,
- wybrać się na trekking w rejon Landmannalaugar lub Þórsmörk, jeśli drogi są otwarte,
- odwiedzić północną i wschodnią część kraju bez pośpiechu,
- zobaczyć wieloryby i kolonie ptaków morskich,
- zaplanować noclegi poza stolicą, korzystając z jasnych wieczorów.
Drogi oznaczone literą F prowadzą przez interior i często wymagają samochodu z napędem na cztery koła. Ich otwarcie zależy od śniegu, poziomu rzek i decyzji służb, więc nawet rezerwacja odpowiedniego auta nie daje gwarancji przejazdu. Przed wyruszeniem sprawdzam zarówno prognozę, jak i aktualny stan konkretnej drogi.
Zima jest najlepsza na zorzę, ale wymaga planu awaryjnego
Od października do marca Islandia pokazuje bardziej surowe oblicze. Dni są krótkie, a w okolicach przesilenia zimowego w rejonie Reykjaviku pozostaje tylko około 4-5 godzin światła dziennego. W zamian dostajesz ciemne niebo, większą szansę na zorzę, ośnieżone krajobrazy oraz wyjątkowe warunki do odwiedzenia lodowych jaskiń z lokalnym przewodnikiem.
Zimą nie planowałbym napiętego harmonogramu. Silny wiatr, śnieżyca albo oblodzenie mogą opóźnić przejazd, zamknąć drogę i wymusić zmianę noclegu. Najbezpieczniej zostawić jeden lub dwa dni buforu, szczególnie przy krótkim wyjeździe i trasie poza stolicę.
Ważna rzecz, o której często się zapomina, to różnica między wyjazdem „na zorzę” a zwykłym zwiedzaniem. Jeśli głównym celem jest Aurora Borealis, zaplanuj kilka nocy, nocuj z dala od świateł miasta i nie przywiązuj się do jednej lokalizacji. Zorza wymaga jednocześnie aktywności słonecznej, odpowiedniej ciemności i rozpogodzenia.
Przeczytaj również: Zima w RPA: Kiedy trwa, jaka jest pogoda i czy pada śnieg?
Jak przygotować zimową trasę
- Wybierz krótszą trasę z bazą w kilku miejscach zamiast codziennej zmiany noclegu.
- Sprawdź prognozę wiatru, opadów i widoczności przed każdym dłuższym przejazdem.
- Nie zakładaj, że mapa internetowa pokazuje aktualne zamknięcia dróg.
- Zarezerwuj wycieczki do jaskiń lodowych i na lodowiec z przewodnikiem.
- Zostaw alternatywę na dzień, w którym pogoda uniemożliwi przejazd.
Na Islandii warunki potrafią zmienić się bardzo szybko także poza zimą. Serwis Safetravel zaleca sprawdzanie sytuacji drogowej i pogodowej przed wyjazdem, a nie dopiero wtedy, gdy samochód znajduje się już na oblodzonej trasie. To prosta czynność, która realnie zmniejsza ryzyko.
Jak dopasować termin do konkretnego celu
Najlepsza pora zależy od tego, co ma być najważniejszym punktem podróży. Nie ma jednego terminu idealnego dla wszystkich, ponieważ łatwy dostęp do górskich dróg, ciemne niebo i niskie ceny nie występują jednocześnie.
| Cel podróży | Najlepszy termin | Dlaczego |
|---|---|---|
| Pierwsza objazdówka | Czerwiec-sierpień | Najdłuższe dni i największa dostępność atrakcji |
| Zorza polarna | Wrzesień-marzec | Długie, ciemne noce i możliwość obserwacji poza miastem |
| Górskie szlaki i interior | Lipiec-sierpień | Największa szansa na otwarte drogi F |
| Niskie ceny i mniejszy ruch | Maj, wrzesień, październik | Mniej turystów niż w szczycie sezonu |
| Zimowe krajobrazy | Styczeń-marzec | Śnieg, lodowce i krótkie dni sprzyjające nocnym aktywnościom |
| Spokojne zwiedzanie Reykjaviku i południa | Maj lub wrzesień | Dobry kompromis między dostępnością a liczbą odwiedzających |
Jeżeli masz tylko trzy lub cztery dni, wybrałbym lato albo wczesną jesień i ograniczył trasę do południowej części wyspy. Przy tygodniu można myśleć o większej pętli, ale zimą nadal rozsądniej planować krótsze odcinki. Dla mnie dobra podróż po Islandii to nie wyścig z mapą, lecz umiejętność zostawienia miejsca na pogodę.
Termin to dopiero połowa udanej podróży
Najbardziej uniwersalną odpowiedzią pozostaje czerwiec-sierpień, szczególnie na pierwszy wyjazd i objazdówkę. Jeśli zależy Ci na mniejszym tłoku, wybierz maj lub wrzesień. Na zorzę oraz zimowe atrakcje jedź od jesieni do wczesnej wiosny, pamiętając o krótkim dniu i konieczności zmiany planów.
Niezależnie od miesiąca spakuj wodoodporną kurtkę, ciepłą warstwę, czapkę i rękawiczki. Przed każdym przejazdem sprawdź pogodę oraz drogi, a plan zwiedzania buduj tak, aby jeden nieprzejezdny odcinek nie zepsuł całego wyjazdu. Właśnie ta elastyczność, bardziej niż konkretny miesiąc, robi na Islandii największą różnicę.